|
Ślubowanie klas pierwszych
PIĘKNIE I UROCZYŚCIE – ŚLUBOWANIE KLAS I W GIMNAZJUM W MNIKOWIE Pierwszy września, pierwszy dzwonek, pierwsze klasy… Stopniowe poznawanie tego wszystkiego, co nowe – wychowawców, nauczycieli, wymagań, zasad, regulaminu. Jeszcze można nie wiedzieć, jeszcze zdarza się zapomnieć nazwiska, pomylić sale lub godziny odjazdu autobusów. Ale przychodzi dzień, który dla wszystkich Pierwszoklasistów jest dniem niezwykle ważnym, wyjątkowym – to dzień ślubowania. Stają się oni wtedy pełnoprawnymi uczniami gimnazjum. Otrzymują pakiet praw, ale i obowiązków. To ważne wydarzenie wymaga niecodziennej oprawy. I tak właśnie jest w Gimnazjum w Mnikowie. Czarne spódniczki i spodnie, białe bluzki i koszule – korowód eleganckich i przejętych Pierwszaków prowadzi do kościoła poczet sztandarowy. Ksiądz Stanisław Święciak zaprasza wszystkich blisko ołtarza. Pięknymi słowami wita Dyrekcję, wychowawców, rodziców oraz uczniów i jak zawsze – ciepło przemawia wlewając otuchę w tych, którzy jeszcze czują się zagubieni i niepewni. Przecież czekają ich trzy wspaniałe lata, na pewno niełatwe, na pewno pracowite, ale bez wątpienia niepowtarzalne – dlatego trzeba je w pełni i dobrze wykorzystać. Na koniec wspólna modlitwa, odśpiewanie „Barki”, obrazki z wizerunkiem świętego brata Alberta i spacer Dolinką Mnikowską pod obraz Matki Boskiej Skalskiej. Pani Dyrektor Janina Grela przypomina pokrótce historię powstania obrazu na skale i właśnie tu, w tym wyjątkowym miejscu, gdzie przed laty papież Jan Paweł II, jeszcze jako młody chłopak, zanosił modlitwy do Maryi, podkreśla, jakiego człowieka pragnie w każdym - dziś pierwszoklasiście – widzieć w przyszłości. To człowiek prawy, który w życiu kieruje się wolnością, prawdą i miłością; jest przygotowany do dalszego kształcenia i rozwoju oraz jest odpowiedzialny za siebie i innych; jest pracowitym, zaradnym i prawym obywatelem. Trudne zadanie czeka Pierwszoklasistów. Teraz dopiero, świadomi zadań, jakie przed nimi stoją, przyrzekają na sztandar nie zawieść pokładanego w nich zaufania. Przyrzekają, że będą się starać odpowiedzieć na ten trud codziennym wysiłkiem umysłów i serc. Szum potoku zanosi słowa przysięgi wysoko, aż do oblicza Matki Boskiej. Z Jej pomocą będzie łatwiej. Niektórzy wdrapują się jeszcze po schodach, by Ją o to osobiście poprosić… Gwar, lekkie zamieszanie, wspólne zdjęcia: Pani dyrektor, wychowawcy, rodzice, każdy z każdym. Ale są i tacy, którzy nie przestają myśleć o słodkich ciasteczkach, bo te, kolorowo i kusząco ułożone przez rodziców na stołach przypieczętują ten uroczysty dzień. Dziś już nie ma lekcji, ale od jutra wszyscy pracują na spełnienie słów przysięgi. A na koniec jeszcze kilka cytatów od Pierwszaków: Ja
nie lubię chodzić do szkoły, ale do Mikowa chętnie chodzę. Przemcio; Dużo
trzeba się uczyć, ale są fajni nauczyciele. Magda; Po wakacjach nadal nie
jesteśmy przyzwyczajeni do odrabiania lekcji.. Tekst: Renata Galos Zdjęcia: Katarzyna Kamińska
|
|
Obejrzyj zdjęcia |